Zapasy na zimę idą pełną parą, niedawno był przepis na ogórki kiszone, a dziś mam dla Was sprawdzoną recepturę na konserwowe. W przeciwieństwie do kiszonych dodaje się do nich ocet i cukier więc są ostrzejsze w smaku, uwielbiam je jako dodatek do kanapek czy drugich dań. Jest z nimi trochę więcej roboty, bo oprócz przygotowania zalewy trzeba je jeszcze pasteryzować, ale efekt jest warty dodatkowej pracy. Z podanej porcji wyjdzie Wam ok. 20 słoików.
- 10kg ogórków
- ziele angielskie (po 2 do słoika, 40szt.)
- liść laurowy (po 2 do słoika, 40szt.)
- korzenie chrzanu (ja ucinałam około 2 cm kawałki grubego korzenia)
- czosnek (20 ząbków)
- gałązki kopru (po 1 do słoika, 20 szt.)
- ziarna gorczycy (ilość "na oko" kilka ziarenek)
Zalewa*:
- 9 szkl. wody
- 1 szkl. octu
- 3 łyżki soli
- 3 łyżki cukru
*Na 20 słoików gotowałam ją 3x, jeśli macie duży garnek to po prostu pomnóżcie ilość składników x3
Przygotujcie sobie wcześniej słoiki, wyparzcie je i sprawdźcie, czy zakrętki się dokręcają. Ogórki przesypuję z worka do wielkiej misy, moczę zwykle co najmniej kilka godzin. W międzyczasie przygotowuję sobie każdy słoik umieszczając: ziele angielskie, liście laurowe, kawałki chrzanu, czosnek, gałązki kopru, ziarna gorczycy. Następnie ciasno układamy ogórki. W dużym garnku przygotowujemy zalewę - zagotowujemy wodę z cukrem i solą, gdy zacznie wrzeć wlewamy ocet i wyłączamy palnik. Zalewamy każdy słoik i dokładnie dokręcamy. Gdy już mamy gotowe czas na pasteryzację - w dużym garnku zagotowujemy wodę - tyle, aby zakrywała słoiki w 3/5 wysokości. Każdą partię umieszczamy w garnku i gotujemy ok 8-10 minut. Po ostygnięciu chowamy do spiżarni. Smacznego :)


Brak komentarzy: