Dziś przepis na naprawdę przepyszny tort, który upiekłam na specjalną okazję - 30 urodziny męża :) Polecam ten przepis każdemu, kto chce zrobić swoim wypiekiem wrażenie na gościach, na pewno Wam się to uda:)


BISZKOPT:

Można upiec biszkopt na raz, ale ja wolałam upiec dwa biszkopty i pokroić je sobie na pół - lepiej się pieką i kroją, dla mnie taki sposób jest też wygodniejszy niż podzielenie go potem na 4 blaty. Oczywiście jeśli ktoś jest bardziej doświadczony to od razu można piec wersję z 10 jajek, sposób wykonania zależy od Was. Podaję składniki na pieczenie osobno jednego, potem drugiego, a w nawiasie podaję całkowitą ilość potrzebnych składników jeśli chcecie upiec jeden biszkopt od razu:

  • 5 jajek (10 jajek)
  • 3/4 szklanki mąki (1 1/4 szklanki mąki)
  • 1/4 szklanki kakao (1/2 szklanki kakao)
  • 3/4 szklanki cukru (1 1/4 szklanki cukru)
  • 5 łyżek zimnej wody (10 łyżek wody)
Ten przepis nie wymaga proszku do pieczenia, a biszkopt na pewno Wam urośnie i będzie puszysty - a co najważniejsze nie opadnie. Przed przygotowaniem ciasta spód tortownicy wyłóżcie papierem do pieczenia lub posmarujcie margaryną - OMIJAJCIE BOKI, ich niczym nie zabezpieczamy. Nagrzejcie piekarnik do 170 stopni i bierzemy się za przygotowanie ciasta. Jajka w całości umieszczamy z cukrem w misie miksera i ucieramy na najwyższej mocy przez 15 minut. Po tym czasie dodajemy łyżki wody i zmniejszamy moc do minimum. Po chwili wyłączamy mikser, teraz czas na suche składniki - dodajemy stopniowo mąkę i kakao, szpatułką delikatnie mieszamy do samego spodu napowietrzając nasze ciasto. Gdy już dokładnie wymieszamy wylewamy ciasto do tortownicy (piekłam w średnicy 23cm), umieszczamy w piekarniku i pieczemy przez ok. 40 minut w 170 stopniach (sprawdźcie przed wyjęciem patyczkiem czy aby na pewno ciasto nie potrzebuje jeszcze kilku minut). Po upieczeniu biszkopt od razu wyjmujemy z piekarnika, rzucamy na podłogę z wysokości ok 40 cm i studzimy w temperaturze pokojowej. Ciasto tniemy na 4 blaty (jeśli piekliście dwa biszkopty to na pół), radzę robić to na drugi dzień, ciasto trochę odpocznie i będzie się lepiej kroić.


FRUŻELINA WIŚNIOWA:
  • 450g wiśni - używałam mrożonych, nie trzeba ich rozmrażać
  • szklanka cukru
  • sok z połowy cytryny
  • 50 ml wody
  • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
Garnek umieszczamy na gazie, wrzucamy wiśnie, dodajemy do nich cukier, sok z cytryny i wodę. Gotujemy je na średnim ogniu, mieszając. Po ok. 7-8 minutach w kubku rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną z odrobiną wody, zawiesinę dokładnie mieszamy i wlewamy do garnka z wiśniami. Zagotowujemy do wytworzenia się kiślu i wyłączamy. Studzimy w temperaturze pokojowej.


KREM CZEKOLADOWY Z BITĄ ŚMIETANĄ:
  • 400g mlecznej czekolady
  • 250 g kwaśnej śmietany 12%
  • 500 ml mocno schłodzonej śmietany kremówki


Do garnuszka czekoladę połam na kawałki, dodaj do niej śmietanę i rozpuść razem w kąpieli wodnej. Dokładanie wymieszaj aby czekolada się połączyła ze śmietaną. Przestudź w temperaturze pokojowej.
Teraz przystępujemy do działania, gdy blaty są już przekrojone i jesteśmy gotowi do przekładania torta.
Zimną śmietanę kremówkę zmiksuj aż będzie gęsta, dodaj do niej porcjami przestudzoną czekoladę i krótko zmiksuj do połączenia.

Na paterze umieszczamy pierwszy blat biszkoptu. Zaciskamy na nim rant tortownicy, wykładamy 1/3 kremu czekoladowego, 1/3 ostygniętej frużeliny wiśniowej. Na to kolejny blat i znowu 1/3 kremu czekoladowego, 1/3 wiśni, 3 blat i ostatnia część kremu, ostatnia część wiśni, 4 blat. Ciasto chowamy do lodówki, na co najmniej godzinę, ale ja proponuję co najmniej kilka godzin - masa musi dobrze zastygnąć, w przeciwnym wypadku po zdjęciu rantu rozleje się. Gdy już będzie dobrze schłodzony, przygotowujemy krem pod wykończenie:


KREM CZEKOLADOWY Z MASCARPONE:
  • 250 g mascarpone (w temperaturze pokojowej)
  • 120 g miękkiego masła
  • 30 g (1/4 szklanki) gorzkiego kakao
Mascarpone i masło musi być w temperaturze pokojowej. W misie miksera umieszczamy masło, serek mascarpone i kakao i mieszamy dosłownie 2-3 minuty do połączenia się składników. Wyjmujemy tort z lodówki, zdejmujemy rant i szpatułką wyrównujemy boki. Następnie kremem czekoladowym wyrównujemy górę i boki, część masy odłożyłam do rękawa cukierniczego i zrobiłam masą wzorki wokół tortu.


Dekoracja zależy od Was, można go udekorować świeżymi owocami, czym ja niestety nie dysponowałam i skromnie ozdobiłam go z boku pokruszoną wierzchnią warstwą biszkoptu, a z góry tylko połówkami orzechów włoskich i kulkami czekoladowymi z rumem. Po udekorowaniu polecam go jeszcze chwilę schłodzić w lodówce przed podaniem. Smacznego:)




Brak komentarzy: